Bez kategorii

Dlaczego nie warto malować ścian na szaro?

 

Wyobraź sobie, że nic Cię nie ogranicza. Masz wystarczająco dużo pieniędzy, nie musisz pracować. Robisz, co tylko chcesz. Oglądasz filmy, czytasz, uprawiasz sport, zajmujesz się swoją pasją. Jeździsz, gdzie chcesz i kiedy przyjdzie Ci na to ochota. Masz całkowitą wolność. Czujesz to?

A teraz spójrz w niebo i odpowiedz na pytanie: czy spędzasz zimę w Polsce? Dlaczego?

Wyjrzyj za okno. Jest połowa stycznia. Na niebie chmury, przez które nie przebija się najmniejszy promień słońca. Tak jest od tygodni. Wychodzisz z domu – ciemno. Wracasz – trochę ciemniej. Pamiętasz jeszcze uczucie, które towarzyszy Ci, gdy pierwszy raz od wielu dni widzisz kawałek błękitnego nieba?

Pamiętasz jeszcze uczucie, które towarzyszy Ci,
gdy pierwszy raz od wielu dni widzisz kawałek błękitnego nieba?

Wiesz, dlaczego pierwsze dni wiosny tak bardzo cieszą?

Depresja na życzenie

Pomalowanie na szaro własnego mieszkania to jedna z najbardziej przykrych rzeczy, jakie możemy sobie zafundować. Wydawałoby się, że to kolor uniwersalny, pasuje do wszystkiego. Barw jest jednak wiele. Ich zestawienie to kwestia umiejętnego doboru. Dlaczego więc mielibyśmy urządzać sobie dom w kolorze przygnębiającego zimowego dnia?

Ludzie, którzy malują domy na szaro, decydują się na zmianę kolorów po 3-5 latach, podczas gdy statystyczny Norweg remont urządza co 18 lat.

Minimalizm w ostatnich latach zyskał na popularności. Ukształtował się nurt, w którym odnajduje się coraz większa grupa ludzi. Życie zgodnie z ideami minimalizmu jest mniej skomplikowane i pozwala odczuwać więcej radości. Takiej prawdziwej, płynącej z głębi serca, z relacji, nie z posiadanych rzeczy. Oczywiście upraszczam, bo nie sposób przedstawić całej ideologii w jednym zdaniu. Faktem jest jednak, że inspiracje skandynawskim designem przeniosły założenia minimalizmu do aranżacji wnętrz. Przyniosło to odświeżenie, spojrzenie nowe i inne. Prostota jednak nie oznacza, że nasze domy powinny być barwnie neutralne. Ludzki mózg tego nie lubi, nudzi się, kiedy w przestrzeni nic się nie dzieje. Zaprojektowanie mono-kolorystycznego, przyjemnego w odbiorze wnętrza, wcale nie jest proste. Łatwo o nudę lub efekt przygnębienia. Przestrzeń, która dobrze wygląda na zdjęciach na Instagramie czy Pintereście, nie zawsze będzie przyjazna do życia. Szarość, biel i czerń to wbrew pozorom barwy wymagające, zwłaszcza jeśli celem jest stworzenie przytulnego wnętrza. Projektować można prosto, a jednocześnie interesująco. Minimalistyczne przestrzenie wcale nie muszą być szare.

Zapytaj projektanta

Właściciele szarych mieszkań często szukają sposobu, by ocieplić i ożywić wnętrza. Daleko nie trzeba szukać, można zacząć wpisywać wybraną frazę w google, by zobaczyć ilość podobnych zapytań. Wystarczy porozmawiać z projektantami, którzy regularnie przeprowadzają metamorfozy mieszkań. Właściciele takich pozornie neutralnych wnętrz często mają problem z doborem mebli, dodatków, dywanów, zasłon. Czują znudzenie. Bardzo często nie wiedzą z jakimi kolorami łączyć szare ściany? Na pewno z wszystkimi? Szary z beżem? Szary z brązem? Szary z fioletem? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest oczywista, a już na pewno nie prosta.

Dobierając kolory dla moich klientów, zawsze myślę o tym, by w przestrzeni – którą urządzam – dobrze im się żyło i żeby nie musieli robić remontu co drugi rok.

Punktem wyjścia jest zawsze stworzenie palety barw, którą buduje się bazując na kole barw. Tak, właśnie tym, które w podstawówce nauczycielka pokazywała na zajęciach z plastyki.

… ale na temat tego, jak je zestawiać w kolejnym artykule.

 

Na dziś to tyle, zapraszam już za tydzień. A.

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeśli artykuł dał Ci jakąś wartość, proszę podziel się ze światem

Follow by Email
Facebook
Google+
http://mieszkanienasprzedaz.com/dlaczego-nie-warto-malowac-scian-na-szaro">
Twitter
Pinterest
LinkedIn
Instagram